Emigracja do Ameryki zezwolenia, listy

utworzone przez mar 1, 2019inne

Jak znaleźć informacje o polskiej emigracji z poczatku XX wieku?

Jedym ze źródeł w jakich możemy znaleźć treści związane z wychodztwem są wydawne w tamtym czasie gazety. Dzięki zasobom bibliotek cyfrowych możemy korzystać z nich w dogodnym dla nas miejscu i czasie.

Przeglądając Przyjaciela Ludu. wydanie z roku 1929, nr 3 (Drukarnia Ludowa w Krakowie) znaleźć możemy korespondencję Polonii do gazety.

Dolar- to pot, łzy i krew naszego robotnika.

„Szanowny Przyjacielu (słowa kierowane do gazety). Na całym świecie ludzie mówią, że najbogatszym państwem jest Ameryka. To jest prawda. Ale nie wiedzą, że tym krajem rządzi 20% ludzi bogatych, i to tak jak im sie żywnie podoba. Chcą otwierają i puszczają w ruch fabryki i kopalnie, – nie chcą, w jedym dniu zostawiają pracę i nikt ich do dalszego uruchomienia nie zmusi. Robotnik nie jest nigdy pewien dnia ani godziny. A jest tego biednego narodu 45% ludności, to jest blisko połowa mieszkańcow Ameryki. Nie liczę tych co posiadają farmy. Tym jest nieco lżej, gdyż są często niezależni od przemysłu. Nawet przeciwnie. Wybucha strajk- to oni mają tańszego robotnika. Gdy roboty w miastach zabraknie, to jej nawet za pieniądze nie dostanie i z głodu przychodzi umierać  w młodym wieku- a nierzadko kończy tak imigrant śmiercią samobójczą. Podatki też ogromne sypią na biedny naród. Jeśli kto ma jaką taka chałupę, to mu każą płacić 40-80 dolarów rocznego podatku, a ten co ma tylko żonę i kilka dzieci „majątku”-płaci mniej 10 dolarów na rok. I księdza musi opłacać, bo jak nie złoży rocznej składki to go nie pochowa. 

Takie to są smaki w tym najbogatszym państwie na świecie. Jest tu i powodzi się dobrze, ale milionerom. Ci są panami i królami tego kraju. 

My tu w Pensylwanji pracujemy prawie wyłącznie w kopalniach węgla. Jest ciężko, bo w roku pracujemy zaledwie połowę czasu. To też nędza wszędzie, że już większej nie trza!

A u Was ludzie narzekają na złe czasy. – Bieda jest prawda-wszędzie dziś po wojnie jest źle. Ale przecież tam w kraju ma się gdzie człowiek obrócić i o pomoc zawsze łatwiej, aniżeli tu. O, żeby oni widzieli, ile w jedym dolarze jest naszego potu, naszych łeż i krwi!

Roman Druzd

Kto może wyjechać z Polski do Ameryki

Przyjaciel Ludu 1930 nr. 1

Kwota obywateli polskich, mogących na podstawie ustaw amerykańskich wyjechać do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, jest bardzo szczupła i wynosi 6524 głów. Do emigrantów, którym przysługuje pierszeństwo wyjazdu(w granicach kwoty), zaliczeni są:

1)Rodzice obywateli amerykańckich, wyjeżdzający do swoich dzieci, zamieszkałych w St. Zjednoczonych. Chcęc sprowadzić do Ameryki, powinny wyrobić im certyfikat emigracyjny w Ameryce.

2) Rolnicy wraz z żonami i dziećmi do lat 18, wyjeżdzający na zasadzie affidavitów, nadesłanych przez farmerów amerykańskich.

3) Żony i dzieci do lat 21, osób mieszkających legalnie w Stanach Zjednoczonych, ale nie będących obywatelami amerykańskimi.

Nie należą do kwoty, ale są wpuszczani do Stanów Zjednoczonych żony, mężowie( mężowie, którzy wzieli ślub z obywatelkami amerykańskimi po 31 maja 1929 roku dostają wizy w obrębie kwoty) i dzieci (do lat 21) obywateli lub obywatelek amerykańskich. Dostają oni wizy wjazdowe na zasadzie certyfikatu emigracyjnego, wyrobionego im w Ameryce przez męża, żonę lub ojca.

Wyjeżdzać do Ameryki mogą poza kwotą również:

  1. emigranci, którzy posiadają, zezwolenie na powrót do Stanów Zjednoczonych czyli t.zw. „permit to reenter”, albo też zgłoszą się do konsulatu amerykańskiego w Polsce przed upływem roku od chwili wyjazdu ze Stanów.
  2. Studenci, którzy dostają wizę na podstawie dokumentu, stwierdzającego zapisanie ich do jednego z amerykańskich wyższych zakłądów naukowych uznanych przez Departament Stanu. Ostatnio prawo do wydawania takich dokumentów otrzymała Fundacja Kościuszkowska.
  3. Duchowni
  4. Osoby urodzone w Ameryce mają prawo do otrzymania paszportu amerykańskiego i wyjazdu do Stanów Zjednoczonych w charakterze obywatei amerykańskich. Aby otryzmać paszport amerykański, osoby urodzone w Ameryce winny złożyć osobiście odanie do Konsulatu Amerykańskiego, załączając: metrykę urodzenia, opatrzone fotografią, świadectwo tożsamości ze starostwa, w którym petent zamieszkuje, affidavit od krewnego, do którego petent pragnie wyjechać oraz cztery fotografie. Koszta paszportu w konsulacie wynoszą 10 dolarów. Wyrobienie paszpostu amerykańskiego trwa około 2-3 miesiący od daty złożenia podania w Konsulacie Amerykańskim w Warszawie.

O emigracji do USA

Autor wpisu:

Ania Bernat- Mścisz

źródło: gazeta „Przyjaciel Ludu” rok 1930, nr 1

Życie mieszczan w Słomnikach

Życie mieszczan w Słomnikach

Poszukiwania genealogiczne rodu Jajkiewiczów rozpoczęłam w końcu zimy 2021 roku. Z prośbą o pomoc w odszukaniu przodków zwróciła się do mnie Iwona Jajkiewicz. Na podstawie historii zebranych w jej rodzinie, oraz po analizie wpisów metrykalnych w księgach dotyczących...

czytaj dalej
Szreniawa, rodziny  Grojec, Chojnaccy

Szreniawa, rodziny Grojec, Chojnaccy

Wielokrotnie na moim blog pojawiały się wpisy związane ze Szreniawą. Poniżej prezentuję kolejne zdjęcia i informacje związane z tą okolicą. test. Poszukiwania przynoszą coraz wiecej ciekawych historii. Kilka tygodni temu skontaktowali się ze mną potomkowie rodzin...

czytaj dalej
Stary Wiśnicz

Stary Wiśnicz

Kilka tygodni temu zgłosiła się do mnie Pani, która od lata szuka informacji o rodzinie swojej babci Ludwice Widełka po mężu Nalepka, urodzonej w Starym Wiśniczu. Do prośby o pomoc dołączyła tajemnicze zdjęcie, które może być jedyną znaną w tej części rodziny pamiątką...

czytaj dalej

0 komentarzy