Górale

Posted on Updated on

„Górale beskidowi zachodniego pasma Karpat. „

Rys etnograficzny

Zwyczaje i obyczaje włościan w okolicy Żywca.

Na podstawie wydawnictwa z 1851, autor Ludwik Delaveaux.

Aby zachować dziewietnastowieczny obraz jak najwierniej wpis ten zawiera bardzo wiele orginalnych teksów, które chciałam tu wskrzesić po około 170 latach od jego powstania.

Wstęp

„Zamierzam podróż umysłową w miejsce miłych mi wspomnień, w okolice położenia swego ustronne, lecz z przyrodzenie powabne: gdzie powietrze, wody i zioła zdrowiem nasycone krzepią ciało, pieszczą zmysły i dają duszy swobodę; gdzie lud pasterski i przemyślny, miłością do swojej ubogiej gleby i swojej rodziny przejęty, od zgubnych wpływów i fałszywych doktryn kopcami przyrodzenie zasłniony, czynem Kaima się nie zmazał. ”

W teści znalazły się też wspomnienia twórców takich jak Symonowiczów, Zimorowiczów, Gawińskich, którzy opiewali rozkosze życia wiejskiego i „owe poczciwe sielskie obyczaje”.

W kolejnym akapicie czytamy ” Człowiek z przyrodzenie chciwy jest poznac ludzi, ich lubi pod obcem szukać niebem, oceniać ich talenty w arcydziełach, dziwić się ich wielkości w pomnikach. ich znikomości w ruinach i dumać nad ich grobami. ”

Etnografowie, ludoznawcy, pasjnaci dawnych obyczajów i czasów. 

„Komu więc łaska opatrzności ustronie na mieszkanie przeznaczyła, niech zabytki obyczajów ludowych zbiera, niech je wprzód, nim wpływem obczyzny skażone będą, w piśmie uchowa, może to będzie droga spuścizna, rzewna pamiątka, jaką zostawimy potomkom.

Okolice Podgórskie.

Niezwykle malownicy obraz przywołuje autor opisując Beskidy z pierwszej połowy XIX wieku.

„Zjawcie się tam na szczytach Karpatów, w rumianej zorzy, jaką pogodny poranej ich czoło ubiera. Wjeżdzając w piękne Podgórskie okolice, przebywszy górę Mogilańską, zachwycił mnie amfiteatr gór i pagórków wieńcami lasów ustrojonych, których szczyty zdobia bielące się licznie świątynie i domki Jerozolimy Polskiej Kalwaryją zwanej, dzieło pobożne Mikołaja Zebrzydowskiego, świadczące o kolosalnych majątkach Polskich panów. Obok tego sterczą ruiny zamku Lanckorońskiego, przez Kazimierza Wielkiego wystawionego a przez Szwedów wraz z miastem w 1655 r. spalone, następnie przez Konfederatów Barskich w 1768 r. umocnionego, gdzie przeciw partyi królewskiej aż do 1771r. broniony, w końcu wojskom Austryackim się poddał. ”

Dalsze akapity opisują kolejne miejsca, leżą one po sąsiedzku, przylegając do terenów na jakich mieszkali moi przodkowie do około 1850 roku. Klecza i Łękawica. 

„Posuwając się wzduż gościńca na ścieśnionej lasami dolinie leży wieś Barwałd.” Miejscowośc słynęła z bandy dowodzonej przez niegdyś dziedziczkę tej wsi.

„Jadąc coraz dalej, wszędzie są widoki zajmujące, wciąż trwa złudzenie, że jest się w obcym kraju. Minowszy średniego rzędu miasto Wadowice, wiedzie gościniec do Andrychowa, niegdyś wsi, która niegdyś przez hrabiego Ankowicza za panowania króla Stanisława Augusta w miasto zamieniona i przywilejami uposażona została.

To miasto sławne w licznych warsztatach drelicharskich, których wyroby rozwożone są do krajów wschodnich i północnej Europy, słusznie pochlubić się może swoją piosenką.

Nasz Andrychów, chociaż lichy,

Przyodziewa świat w drelichy.  

Dalej jadąc od Andrychowa, „wspina się gościniec w wyższe strefy, a wspaniała góra Kocierz jest poważnym występem i przedsionkiem do gmachów, jakie przyroda niby na podziew drobnemu plemieniu ludzkiemu wystawiła.”

„Tron zbudowała sobie przyroda w górach Tatrzańskich”

„Wstąpiwszy na wierz tego pierwszego pasma Beskidów, widziałem wolem okiem przebytą przestrzeń, kilkunastomilowej równiny, wspaniałym brzegiem Wisły przedzielonej, po której lewym i prawym brzegu rozrzucone mnóstwo wsi i miast, klasztorów, zamków, niewymownie wdzięczne i wzroku nasycić niemogące panoramę tworzyły.

Takie góry częścią lasami pokryte, a częścią polanami, i rorzuconymi po górach chatami urozmaicone, otaczają piękną równienę, na której miasto Żywiec, po niemiecku Sejpusch przezwane, dawniej przez margiabiów Pińczowskich dziedziczone, jest położone. Z daleka odznacza się wielką czworoboczną wieżą kościelną i zamkiem obszernym. Było to bowiem, dawniej przed podziałem rozległe państwo na 10 długości a na 6 mil szerokości mające. Najpierwszym jego dziedzicem był Piotr Komorowski z Węgier hrabia na Orawie i Liptawie. Dobra te miał nadane przez Kazimierza Jagielończyka roku 1467 w nagrodę za skonfiskowane mu dobra w Węgrzech.

Górale Żywieccy

„Rys górali Żywieckich, ich obiór płci obojej i ich obyczaje.

Opis górali przedstawiony przez Staszica „o góralach Polskich w Beskidach i Tatrach zmieszkałych”.

Zewnętrzy skład ich ciała jest przystojny, zmysły bystre, a żywość namiętności bez porównania od mieszkańców nieksiego poziomu wiecej porywcza i dzielniejsza.

Według Gołębiowskiego , autora opisu Lud Polski, jego obyczaje i zabobony, 

wspominając o Hucułach, Karpaty ku Bukowinie zamieszkałych, tak mówi: Ludy te zachowały prawdziwe rysy Słowian, mężczyzni sa czerstwi, wzrostu pięknego, a pomiedzy kobietami rzadkie piękności widzieć się daje.

W opisie nieznanego autora w Gazecie Lwowskiej, wspiomniani zostało o góralach Podolanych: Za Kaluszym ujrzeliśmy wysokie czapki z czarnych baranków, lud prosty, świeży, rumianej pieknej cery, rzeźwe chłopaki stoją po drogach, handlując orzechami i śliwkami. Dziewczęta w świtkach, z wiszącymi kosami , same prawie brunetki.

Górale Żywieccy

mężczyżni

Jak ludy w górach zamieszkałe najpiękniejszemi są w kraju Galicyją przezwanym, tak nad temi ludami górale w okolicy Żywca celują w urodzie i pieknej postaci.; młodzieniec w roku 18stym może służyć jako model na posąg Apolina, w 30stym za Herkulesa, a ciężar lat 80 tych jego prostej i śmiałej budowy ciała nie przechyli. Ta okolica najpiekniejszych dostarcza żołnierzy (których tu wojakami nazywają). Cera ich wiecej brunata, oko duże, czarne pełne wyrazu i życia, włosy ciemne(rzadko płowe), na czoło rozdzielone, wiją się w pierścienie i spadają na ramiona.

Góral i Góralka w stroajch ludowych rok 1914 , reprodukcja obrazu Kazimierza Bieńkowskiego( 1861-1918)

Ubiór ich zwyczajny jest taki: koszula biała cieńka, mosiężną agrafa pod szyją spięta, niższy ubiór z sukna białego z Węgierska opięto zrobiony , to oboje spaja pas szeroki z czerwonej skóry, od bioder aż do piersi mosiężnymi sprzączkami zapięty . Na ten kaftan pąsowy lub niebieski z żeberkami szychowemi i guzami wielkości i kształtu kuli gęsto nasadzony. Na to wszystko zadziewana jest zwyczajna gunia w gatunku i kolorze bernardyńskiemu płaszczowi podobna (z wyjątkiem kaptura). Tą w lecie zarzuca się tylko na jedno ramię. Zamiast zwyczajnych kyrpców używają czasem na gale butów Węgierskich. Taki ubiór w harmoni z z szerokim czarnym kapeluszem, galonkiem lub wstęgą opasanym i na jedno ucho nasadzonym.

Kobiety

Piękność ich twarzy lubo zasługuje na uwagę znawców, tę jednak i u innych włościanek znaleźć można. Lecz takiego kroju kibici, tak drobnych rąk, małych stóp, i śmiałej a zręcznej postawy, trudno znaleźć gdzieindziej w pracowitej klasie kobiet. Te leśne Dryady, te wolne córy lasów i gajów niepoświęconych, nie są tak pierzchliwe jak łanie.

Opis:

Włosy w tyle na dwie kosy rozdzielone, łańcuszkiem cynowym lub sznurkiem srebrnym obwite, z obu stron głowę opasując, łączą się na czole kokardą z wstążek upiętą, potem w przodku idzie koszula biała cienka z wyszyciem kolorowym na ramionach, tę przepasuje spodniczka krótka, ale tak fałdzista, że u bogatszych cała kopa cieńkego płótna na ten strój wychodzi, z przodu fartuszek kolorowy w kwiaty, niżej pończochy białe z czerwonym klinikiem, obuwie z białej glansowanej skórki, wcale balowo ubiera.

Ale teraz czeka ją najozdobniejsza czesc ubioru: gorset, ten w miare zamożności bywa adamaszkowy, parterowy(?), a najczęściej z aksamitu lub manszestru karmazynowego, białym galonkiem obszywany; na to wszystko przeźroczysty rańtuszek na głowie przypięty, i aż niżej kolan spuszczony, kończy ubiór.

Cóż o mężatkach, one to więdzie większe do strojów roszcza prawa, narzucając dziewicom skromość za ozdobę. I tu gospodynie bogatszym ubiorem, to jest złocisto parterowem gorsetami, galonowanemi czepkami, i wielkimi koralami błyszczą. W zimie tak zamężne kobiety jak i dziewki dorosłe noszą z ponsowego sukna szubki niżej kolan sięgające, białymi barankami podszyte, i takiemiż na około obłożone, przy tem sznurki i potrzeby świecące dodają ozdoby. Ten strój tu opisany służy na wystąpienie świąteczne lub weselne.

C. D.N.

Autor postu

Ania Bernat-Mścisz




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Google photo

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s