Miesiąc: Sierpień 2018

Mieszkańcy Pstroszyc

Posted on Updated on

Pstroszyce to wieś w Małopolsce, gdzie pagórki urozmaicają krajobraz, a ze wzgórza Widnica, kiedy powietrze jest przejrzyste, dostrzec  można piętrzące się na południu majestatyczne Tatry.

To w tej miejscowości urodził sie mój pradziadek Wincenty Machejek walczący i niepodległość Polski. Historię o nim możecie przeczytać tutaj . 

 

Zdjęcia i opisy przesłał Pan Mariusz Miś, wnuk Stanisławy Miś z domu Wędzony.

W Pstroszycach, wsi oddalonej około 5 kilometów od Miechowa, w roku 1905 urodził się rownież Jan Uchto. Jan był synem Pawła i Marianny z domu Czekaj, wnukiem Jana Uchto i Franciszki z domu Szwaja; oraz wnukiem Andrzeja Czekaja i Apolonii z Machejków (Apolonia to córka Franciszka Machejka i Marianny z Wójcików- ci ostatni to moi 3 x  przodkowie). Wywód przodków można zobaczyć tutaj .

20180614_171530
1. Jan Uchto, ur. 1905 roku, Pstroszyce, Miechów 
20180614_172138(1)
2. Józefa z domu Wędzony
da07ea1d286d9461f1ed5ed76ed5646f_4e8c8c09-478a-43f4-bbd3-c5a85bcad133-3(2)
3. Zdjęcie ślubne Jana Uchto i Józefy z domu Wędzony rok 1929.

Moja babcia Zdzisława była na tym ślubie jako małe dziecko, Jan Uchto był jej ojcem chrzestnym.

Niestety tuż po narodzinach pierwszego dziecka Józefa zmarła, dziecka również nie udało się uratować. Jan Uchto zmarł na gruźlicę.  

 Józefa z domu Wędzony była córką Franciszka Wędzonego i Julianny z domu Dróżdż, wnuczką  Michała Wędzonego, a także wnuczką Kazimierza Dróżdża i Agnieszki z domu Małupa. Franciszek Wędzony(ur. 25 września 1875 roku) był przewodnikiem pielgrzymek do Kalwarii Zebrzydowskiej. Ojcem Michała był  Jana Wędzonego i Marianny z domu Tomon.  akt małżeństwa tutaj. Rodzicami Jana Wędzonego byli Wojciech i Agnieszka z domu Gołuch. Zgon Wojciecha zapisany jest w księdze dotyczącej wsi Siedliska, miało to miejsce w 1810 roku  zapis tutaj.

Bratem rodzonym Michała był Kacper, miał on  synów Andrzeja i Walentego Wędzonych. Walenty i jego żona Małgorzata z domu Nowak mieli syna Józefa Wędzonego, który jak można z wysoki prawdopodobienstwem przypuszczać, był tym  Józefem, który wraz z moim pradziadkiem walczył o niepodległość Polski, obaj walczyli w legionach Marszałka Piłsudskiego. 

Najstarszy syn Fraciszka i Julianny Wędzonych, Jan Wędzony ( rocznik 1900) był ochotnikiem wojskowym w 1918 roku. Brał udział w walkach pod Kijowem. Został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Zasługi. Jego żoną była Katarzyna z domu Deńca z Podleśnej Woli. Zmarł przedwcześnie w 1934 roku na obustronne zapalenie płuc. W 1937 roku wdowa po nim wyszła za mąż za Bolesława Oleksego z Zagórawy. 

akt metrykalny

454/1900, Jan Wędzony
Franciszek Wędzony, lat 26
Julianna Dróżdż, 22 lata
dziecko ur 5/18 Grudnia
chrzest i zgłoszenie odbyło sie dnia następnego
imie Jan; rodzice chrzestni Andrzej Wędzony i Bronisława Gąsior (?)
świadek; Ignacy Kopeć lat 30

 

Na poniższym zdjęciu znajdziemy również mieszkanki Pstroszyc.

20180614_170628
4. Kółko różańcowe

Z opisu tego zdjęcia jaki przed laty podała  śp. Pani Stanisławy wynika, że czwarta w górnym rzędzie od lewej strony stoi  Maria z domu Dróżdż  z części Pstroszyc zwanej „Kątki/Kontki (?)” (poźniej Miłkowa) . Pierwsza od prawej w górnym rzędzie to Władysława  Wędzona ( później Florkowa)  z Rozpierzchowa (część Pstroszyc) córka Marcina Wędzonego syna Kacpra Wędzonego i Małgorzaty z Nowaków (kuzynka Stanisławy z domu Wędzonej). Dolny rząd druga od lewej Stanisława Wędzony z „Kątków”, druga od prawej, dolny rząd, to Nastka Deńca ( szagierka brata Stanisławy, Franciszka Wędzonego).

 

Mieszkańcy Pstroszyc, jak również pewnie okoliczynych wsi, jak na przykład Podleśna Wola, są uwieńczeni na zdjęciach ślubnych. Takie zdjęcia to bardzo ważna pamiątka również dla rodzinnych genealogów.

20180614_171622podp
5. Zdjęcie ślubne Edward Wędzony i Stefania z domu Baziur 

W dolnym rzędzie druga z lewej siostra pana młodego Zofia Malupa ( z domu Wędzona), obok trzeci z lewej Stanisław Ordys, świadek a zarazem syn siostry pana młodego Marii Ordys. W drugim rzędzie od dołu pierwszy z lewej Piotr Wędzony, brat pana młodego, poniżej druga z lewej to jego małżonka Julia z domu Zaich. Po prawej w drugim rzędzi nad tym panem z wąsem stoi  Stanisława Wędzona, obok po prawej jej siostra Maria Ordys. Maria Ordys to mama świadka pana młodego,  Stanisława Ordysa.

20180614_172030(1)podp
6. zdjęcie ślubne

Pierwsza u dołu z lewej siedząca to  Stanisława z domu Wędzony, a druga z prawej to jej kuzynka Jagnysia Dróżdż.

Mam nadzieje, że uda się rozpoznać nowożeńców i pozostałe osoby.

20180614_171002
7. zdjęcie ślubne Piotr Wędzony i Julia z domu Zaich 

Zdjęcie ślubne Piotra Wędzonego i Julii z domu Zaich. W dolnym rzędzie druga z lewej Zofia Malupa (z domu Wędzona) siostra pana młodego, obok panny młodej Tadeusz Wędzony, świadek pana młodego a jednocześnie bratanek przyszły profesor AGH. Po drugiej stronie w dolnym rzędzie pierwsza z prawej Maria Ordys ( z domu Wędzona) siostra pana młodego, obok mama pana młodego Julia Wędzona (z domu Dróżdż). W środkowym rzędzie pierwszy z prawej Franciszek Wędzony, brat pana młodego, obok jego żona Józefa ( z domu Deńca ). Obok trzeci z prawej Julian Miś wraz z żoną Stanisławą Wędzoną, czwartą z prawej. W górnym rzędzie czwarty po lewej Bolesław Wędzony, kuzyn pana młodego, trzecia po lewej to jego żoną. „Mężczyzna nad panną młodą (lekko po lewej stronie) Jan Stano  z Siedlisk syn Piotra i Franciszki. Nad panem młodym górny rząd Julia Aksamit z domu Stano.

Genealogiczna Podroz
9. Zdjęcie kółka różańcowego pracującego obok kaplicy kościelnej 

Kobieta z taczką Maria Dróżdż (pożniej Miłkowa) 

 

 

43138776_691842891189082_5238869239279910912_n-001.jpg
10. zdjęcie rodziny Wędzony rok około 1930

To cenne zdjęcie wraz z opisem  przesłał również Pan Mariusz Miś. Zostało wykonane sprzed domu rodzinnego Stanisławy z domu Wędzony, około roku 1930. Pośrodku siedzą  Julia Wędzona ( z domu Dróżdż ) i Franciszek Wędzony. Powyżej pierwszy z lewej syn Franciszek, drugi z lewej kuzyn Marcin Wędzony(był również legionistą), obok siostra Franciszka, Maria która niebawem wyjdzie za Franciszka Ordysa z Parkoszowic i osiądzie na ojcowiźnie. W mundurze wojskowym starszy brat Piotr Wędzony, którego zdjęcie ślubne przesłałem (numer 7), w przyszłości osiedli sie w Siedliskach. U dołu Stanisława Wędzony z najmłodszym braciszkiem Edwardem (zdjęcie z jego ślubu numer 5). 

20180902_113445a.jpg
11. Ślub Antoniego Pajdy i Marianny z domu Banach

Na zdjęciu, pierwszy w górnym rzędzie od lewej Marcin Wędzony ( ur.23.03.1900 – 14.12.1978 ), szósty od lewej w górnym rzędzie Tadeusz Wędzony – przyszły profesor AGH. W drugim rzędzie trzecia po lewej  Stanisława Wędzona. U stóp Pana Młodego Władysława Wędzona, córka Marcina Wędzonego, w stroju krakowskim. 

20180902_112543a.jpg
12. Pstroszyce, Miechów

Kolejne zdjęcie od lewej Maria Dróżdż ( przyszła Miłkowa ), Edward Wędzony, obok Stanisława Wędzona i pierwsza od prawej Nastka Deńca.

131a.jpg
13. Mieszkanki Pstroszyc

Przy maszynie Singer Stanisława Wędzona, obok po lewej Nastka Deńca.

 

117a
14.Pstroszyce, po prawej Stanisława z domu Wędzony
133a.jpg
15. Pstroszyce

Pierwsza po lewej Stanisława z domu Wędzony, obok Maria Dróżdż(przyszła Miłkowa)

20180904_172554-001.jpg
16. Pstroszyce, Miechów

Pierwszy z lewej Edward Wędzony, obok w kolejności ojciec Franciszek Wędzony, córka Franciszka Maria Ordys ( z domu Wędzona ), z synem Józefem, Julianna Wędzona ( z domu Dróżdż ), żona Franciszka i na końcu pierwsza z prawej  Stanisława Wędzona.

20180904_172904-001.jpg
17.Pstroszyce, Miechów, Stanisława Wędzony i Julian Miś

Zdjęcie ślubne Stanisławy Wędzonej i Juliana Miś. U stóp nowożeńców pierwszy z lewej Bronisław Wędzony ( syn brata panny młodej Franciszka Wędzonego ), obok w kolejności Maria Malupa (córka siostry panny młodej Zofii Malupy ), Józef Ordys ( syn siostry panny młodej Marii Ordys ), i na końcu Stanisław Ordys ( również syn Marii Ordys ). W rzędzie w którym siedzi młoda para pierwszy z lewej Piotr Wędzony ( brat panny młodej ), obok siostra panny młodej Zofia Malupa. Po drugiej stronie drugi z prawej ojciec panny młodej Franciszek Wędzony. Z kolei obok pana młodego świadkowa bratanica panny młodej, córka najstarszego brata panny młodej legionisty Jana Wędzonego. U samej góry pierwszy z lewej Franciszek Ordys (szwagier panny młodej, mąż Marii Ordys ), czwarty z lewej u samej góry brat panny młodej Franciszek Wędzony, obok niego po lewej żona Józefa z domu Deńca. Pierwszy z prawej w drugim rzędzie od góry brat pana młodego Zygmunt Miś

20180904_171622-001.jpg
18. Pstroszyce, Miechów

U dołu pierwsza z lewej Stanisława Wędzona, pierwsza z prawej Maria Dróżdż ( przyszła Miłkowa ). Tych dwóch przystojnych to Drożdże, kuzyni zarówno Stanisławy jak i Marii.

20180905_165150a.jpg
19.Piotr Wędzony, Pstroszyce, Miechów

Piotr Wędzony w mundurze wojskowym, brat Stanisławy Wędzonej i syn Franciszka Wędzonego

 

Mam nadzieję, że  uda mi się uzupełnić opisy zdjęć. 

Mieszkańcy Pstroszyc cz. 2

 

Zdjęcie ślubne z wieś Podleśna Wola tutaj

Czekam na wiadomości  Was.

 

Autor wpisu:

Ania Bernat-Mścisz

Genealogiczna Podroż w Przeszłość

Serdecznie podziękowania dla Pana Mariusza Miś za udostępnienie zdjęć i ich opisanie.

Źródła:

Księgi metrykalne USC Miechów, oraz  księgi parafialne, przechowywane również w AP Kielce, AD Kielce jak również AN Kraków.

 

Opowieści o rodzinie Stanisławy z domu Wędzonej córki Franciszka Wędzonego i Julianny z domu Dróżdż,  urodzonej w 1919 roku, spisane przez Mariusza Miś wnuka Stanisławy, który podzielił się ze mną historią rodzinną. Źródłem są również  historie spisane przez Tadeusza Wędzonego, profesora na AGH,  bratanka Stanisławy Miś z domu Wędzony.

Zdjęcia są prywatną własnością wnuka Stanisławy z domu Wędzony, Pana Mariusza Miś.

Opis zdjęć również przesał Pan Mariusz Miś.

 

Zawartka, nadzieja umiera ostatnia.

Posted on Updated on

W podziękowaniu rodzinie Zawartków za podzielenie się tą bolesną historią.

W grudniu 2016 roku powstał pierwszy wpis o rodzinie Zawartków z Kobrynia, który można przeczytać tutaj

Kilka miesięcy poźniej zgłosił sie do mnie Pan Grzegorz, który po lekturze mojego wpisu postanowił się podzielić historią rodziny Zawartków. Babcia Pana Grzegorza to właśnie Alicja z domu Zawatka, zdjęcie z jej chrztu umieszczone było w pierwszym moim artykule. 

 

Bardzo zależało mi na tym, aby jak najwierniej odtworzyć wydarzenia jakie miały miejsce 77 lat temu i wcześniej, z tego też powodu poniższy zapis jest prawie w całości dokładnym przedstawieniem historii oczami Alicji z domu Zawartka.

Oto co udało się ustalić o historii rodziny Zawartków.

Historia rodziny Zawartków, opowiedziana przez Alicję córkę policjanta zamordowanego w Katyniu, spisana przez jej wnuka. Pan Grzegorz za zgodą Pani Alicji przekazał mi tę historię, wszyscy mamy nadzieję, że pamięć o tamtych wydarzeniach będzie trwać i będzie przestrogą dla kolejnych pokoleń. 

 

Zdjęcie z chrztu Alicji córki Jana i Józefy Zawartków

Od lewej: Siostra Józefy Zawartki – Stefania Rak, dziecko – Alicja Zawartka, Józefa Zawartka – matka dziecka, Zdzisław Zawartka – brat, Jan Zawartka – ojciec dziecka, p. Kindracki – kolega Jana. Dwaj ostatni byli policjantami w przedwojennej Polsce.

img_5967
zdjęcie chrztu Alicji córki Jana i Józefy Zawartków

 W nawiązaniu do wpisu z 2016 roku Pan Grzegorz napisał: „Wujenka” o której Pani napisała (artykuł Rodzina Zawartka -Kobryń, to mama mojej Babci – Józefa Zawartka (de domo Makowska) – to moja prababcia. Helena (wszyscy nazwali ją Wandą) Ostrowska była czasami gościem w domu mojej Babci w Proszowicach. Babcia była na pogrzebie syna Ostrowskich, babcia odwiedzała Helenę(Wandę ) w szpitalu, była na pogrzebie Heleny (Wandy) jak i Romana. Oboje już nie żyją, pochowani zostali w Prandocinie. Ostrowscy opisani tutaj .

Historia

Jan Zawartka

Urodził się w Łętkowicach region Proszowic, koło Krakowa w 1902 roku. Tam uczęszczał do szkoły. Służbe wojskowa odbył w latach 1923-1925. Po jej zakończeniu rozpoczął pracę jako policjant w Miechowie, a następnie w Jermiczach koło Kobrynia. Trafił tam w roku 1928 wraz z żoną pochodząca z  Józefina  koło  Słomnik. 

 

 

Jan i Józefa mieli dwójkę dzieci Alicję i Zdzisława. Jan miał także siostrę Karolinę.

Karolina Zawartka wyszła za mąż za Antoniego Gawła. W czasie okupacji Niemcy zastrzelili go w ramach likwidowania słabych, chorych i bezbronnych (był przykuty do łóżka – sparaliżowany, w ogóle się nie ruszał). Karolina i Antoni są pochowani w Łętkowicach. Mieli córkę Helenę Wandę, która wyszła za mąż za Romana Ostrowskiego.

Zdzisław Zawartka ożenił się Haliną Dziuba, potem Zawartka. Mieli dwie córki i syna,  Syn mieszkał w Końskich, ale już nie żyje. Jego syn również zmarł, więc linia rodziny Zawartków kończy się w tym miejscu.

 

 Poniżej zdjęcie chrztu

Zdzisława Zawartki. Widzimy na nim od lewej: Jan Zawartka, następnie p. Kindracka (żona chrzestnego mojej Babci ze znango już Pani zdjęcia), Józefa Zawartka oraz p. Furgalski. Chrzest miał miejsce w 1928r.

IMG_20180827_190833.jpg
Rodzina Zawartków 1928 rok

 

IMG_20180827_190821.jpg

Jan Zawartka

Jan Zawartka był policjantem w stopniu posterunkowego.

Wszyscy mundurowi w okolicy dostali polecenie wyjazdu do Rumunii. Mieli się zgłosić mundurowi, nauczyciele i wszyscy którzy kojarzyli się z szeroko rozumianą kulturą lub inteligencją. Pojechał na rowerze do punktu zbornego. Po drodze dogonił go pies, który wyrwał się z zamknięcia. Zawrócił, odprowadził psa z powrotem do domu. Wtedy żona chciała go namówić na dezercję i ucieczkę do Polski. Jan odmówił. Babcia (Alicja z domu Zawartka)mówi, że zawsze przestrzegał prawa, poza tym za dezercję groziło rozstrzelanie o czym doskonale wiedział. Zatem odprowadził psa i pojechał do punktu zbornego. Tam okazało się, że to mistyfikacja Rosjan i wszyscy zostali przewiezieni do obozu w Ostaszkowie.

Jakiś czas potem do rodziny dotarł list, w którym z powodu cenzury napisał jedynie że jest w obozie i żeby Alicja modliła się za niego. Potem to już tylko Katyń głodowe miesiące w zamknięciu zakończone wywieniem do Katynia.

Jan Zawartka zginął w 1940 roku.

Jego losy skończyły się w Katyniu (publikacje typu „Katyń. Lista ofiar i zaginionych jeńców obozów Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk” wydawnictwo ALFA – Warszawa 1989; s. 85 potwierdzają jego los). W Piotrkowicach pod Krakowem stoi dziś obelisk z listą zamordowanych w czasie wojny mieszkańców tych okolic. Również tam można odnaleźć jego imię i nazwisko. Informacje można także  znaleźć tutaj 

Rodzina Jana zdawała sobie sprawę, że są pierwsi w kolejce do wywiezienia na Syberię jako rodzina policjanta. Wiedzieli, że ich chwile są policzone, w okolicy działało NKWD spisując wszystkich i przygotowując grunt pod czystkę.

Człowiek u którego Jan z rodziną wynajmowali pokój wprowadził się Józefy oświadczając, że skoro Jana nie ma to teraz on będzie tu rządził i zastąpi jej męża. Jego historia skończyła się fatalnie, bo po zmianie władzy w Rosji został o coś oskarżony, prosił Józefę o jakieś przysługi, ale ostatecznie został rozstrzelany przez przedstawicieli swojej ojczyzny.

Granica Polski się przesunęła i trzeba z Kobrynia uciekać do Polski.

Józefa zgłosiła się do komisji, która przesiedlała repatriantów. Na dowód posiadania krewnych przedstawiła list od swojego syna Zdzisława, który przebywał u swoich dziadków w Polsce czekając na rozpoczęcie roku szkolnego (którego oczywiście nie doczekał z powodu planów militarnych naszych sąsiadów w 1939roku). Szczęśliwy traf – Józefa wysłała syna na wakacje do rodziny. Miał wrócić we wrzesniu 1939 roku na wschód i rozpocząć naukę w szkole. Wybuchła wojna, nie pojechał do domu. Przysał list, który dzięki któremu jego matka i siostra nie zostały wywizeione na Syberię.

Ostatecznie udało się dostać na radziecki pociąg do Polski. Aby upewnić się, że NKWD nie zatrzyma ich w ostatniej chwili wyprawili się na dworzec nad ranem. I udało się.

Rosjanie przy rewizji na granicy zabrali wprawdzie wszelkie kosztowności, ale udało się dotrzeć do Polski, do Białej Podlaskiej, gdzie nastąpiła przesiadka na pociąg niemiecki. Tam też udało się umyć – armia zrealizowała polecenie urządzenia łaźni z zabójcza efektywnością – duże komory dla dorosłych obu płci oraz dla dzieci. Szare mydło, rosyjski nadzór.

Ostatecznie Józefa z Alicją wysiadły w Słomnikach i zamieszkały u wujka Makowskiego w okolicy Słomnik. Tam mieszkali w 11 osób w jednym pomieszczeniu z oddzielną kuchnią. Józefa żona Jana poszukiwała go przez wiele lat mając nadzieję, że Jan wciąż żyje. Nadzieja jednak umarła kiedy po latach trafiła w jej ręce książeczka wydana w Londynie z lista ofiar Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa. Książkę przez dlugi czas ukrywano w obawie przed represjami władzy komunistycznej.Po roku 1989 rodzina mogła już oficjalnie starać się uzyskać wiadomości o Janie Zawartka.

W piśmie z 12 października 1999 roku z Archiwum MSWiA rodzina otrzymała oficjalne potwierdzenie, że Jan Zawarka był jeńcem w obozie w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze przez NKWD i pogrzebany w lesie opodal wsi Miednoje. Rodzinie nigdy ni udało się odzyskać pamiątek po Janie, otrzymali jednak dwa woreczki z ziemia z Katynia. Jeden został włożony do trumny Jóżefy, drugi zaś do grobu ich syna Zdzisława. Taka była jego ostatnia wola.

Alicja córka Jana wyszła za mąż za Józefa Popiołka przeprowadziła się do Proszowic gdzie mieszka do dziś.

19 kwietnia 2008 roku w Dzienniku Polskim/wydanie  Dziennik Proszowicki ukazał się artykuł opisujący historię rodziny Zawartków również przedstawioną przez Alicję. Artykuł nosił tytuł  „Adresata niet”. 

Alicja odkryła w nim bolesne karty z historii jej rodziny.

IMG_5969-001
Rodzina Zawartków

 

Autor wpisu:

Ania Bernat-Mścisz

Historia spisana z opowiadania rodziny Zawartków.

Informacje i zdjęcia umieszczone w tym wpisie za zgodą rodziny Zawartków.

fotografie są własnością rodziny. 

 

 

 

Szreniawa 1933

Posted on Updated on

17 czerwca 1933 roku był dniem uroczystym w Szreniawie. Dzień był słoneczny, i zapewne ciepły, dziewczynki w bieli rozświetlały dzień I Komuni Świętej.

Pamiątkowe zdjęcie wykonał J. Siechowicz z Miechowa, ówczesny  właściciel zakładu fotograficznego.

SAM_7184_1700
Szreniawa 1933 rok, zdjęcie ze zbiorów Mariana Muchy

Jako trzecia od lewej w górnym rzędzie stoi Bonisława Kalista, czarnowłosa dzieczynka z warkoczami. Kim są pozostałe osoby na zdjęciu, jak potoczyło sie ich życie? Mam nadzieję, że wspólnie uda sie dopisać kolejne imiona i nazwiska, tak aby ślad pamięci pozostał. 

SAM_8470_1700.JPG

Zdjęcia przesłane przez Pania D. Muchę. 

W Szreniawie mieszkali również moi przodkowie było to rzadkim nazwisku Mordziłek występującym również w formie Mardzioł i Mardziołek. 

Mój praprzodek Sebastian Mardziołek ujęty w spisach w 1781 we wsi Wierzchowisko dom 13, jego żona była Magdalena z domu Rerak. O Mordziłkach

Nazwiska często występujące w tej parafii to Adamczyk, Błaut, Bochenek, Byczek, Dela, Grojec, Ławik, Haba/Chaba, Kałwa, Kołodziej, Konieczny, Kwiecień, Kyzioł, Mętel,  Micek, Molenda, Mucha, Papaj/y. Rosół, Rusek,  Schab, Synduła, Żaba. 

Zdjęcie ze dawnej Szraniawy z roku 1939

Wersja anglojęzyczna zdjęcie Szreniawa z roku 1939

O rodzinie Byczek z regionu Szreniawy

Zapraszam do kontaktu

Autor wpisu;

Ania Bernat -Mścisz

 

Szreniawa, dawna fotografia

Posted on Updated on

Uśmiechy skromne, uśmiechy nieśmiałe, piękne młode dziewczyny uchwycone na pamiątkowej fotografii z roku 1939.

Zdjęcie otrzymałam dzięki uprzejmości Pani Danuty Muchy, przekazała je z  nadzieją, że uda się rozpoznać kolejne osoby jakie mieszkały w tym czasie w Szreniawie i okolicznych miejscowościach.

Po prawej stronie na zdjęciu widzimy fragment miejscowej kapliczki jaką również opisałam we wcześniejszym poście mówiącym o dawnych mieszkańcach Szreniawy. Kapliczka znajdowała się na placu przykościelnym.

Szreniawa Koło Gospodyń Wiejskich

 

Zdjęcie poniżej pochodzi z 1939 roku

Mucha Mordziol zdjęcie 1939 ze znakiem.JPG
1.Chórek parafialny, rok 1939, Szreniawa, pochodzi ze zbiorów rodzinnych M. Muchy

Po lewej fragment ogrodzenia i dachu zabytkowej plebanii.
Na zdjęciu  Bronisława Kalista (1923-1988) z Adamowic, druga od lewej w górnym rzędzie, córka miejscowego kowala Józefa Kalisty.
Na zdjęciu rozpoznano jeszcze dziewczyny o nazwiskach:
Schab, czwarta od lewej w górnym rzędzie.
Płoszaj, pierwsza z lewej w środkowym rzędzie,
Olka Rdest, stoi po prawej.

Najstarszy z księży to Jan Bochenek wieloletni  proboszcz parafii pw. Najświętszej  Marii Panny w Szreniawie.

Poniżej próba chórku parafialnego w plenerze, wieś Adamowice.

43117937_178493286360238_9116982694750715904_n-001.jpg
2. Adamowice/ Szreniawa, próba chórku parafialnego w plenerze

 Adamowice, sierpień 1940r. Na skrzypcach gra Bronisława Kalista. (teściowa Danuty Muchy). Po lewej stronie zdjęcia, na stojący na drodze chłopiec przygrywa na fujarce. Zdjęcie nadesłane przez Panią Danutę Muchę. Dziękuję serdecznie. 

 

 

 

Kolejne zdjęcie dotyczące mieszkańców regionu Szreniawy pochodzi z 1936 roku.

Na zdjęciu dzieci i nauczyciele Szkoły Podstawowej w Szreniawie.

SAM_8641_1700-001.JPG
3. Szreniawa 1936, Szkoła Podstwowa. rok 1936

 

 

SAM_8642_1700-001
4. Szreniawa, Szkoła Podstawowa 1936

Uczniowie podpisani na fotografii

Budzyń Karol

Kosiarkiewicz Ryszard

Wołkowski Jan ( Informacje dodane przez Pania Agatę brat mojej babci Jan Wołkowski ur. w 1923 r. – siedzi trzeci od prawej. Podpisał się na odwrocie zdjęcia.)

Niedzielanka

Helena Krzysztoforska

Habianka Anna (Chaba/Haba)

Kałwianka  Gena (Kałwa Gienia,Genowefa)  11.XII.1936

Słowińska Zofia 11.XII.1936

Bijakówna Danuta (Bijak) 

Konieczna Anna

Muszanka Gienia (Mucha Genowefa) 

Kwiecień Maria

Ryszard Kosiarkiewicz (być może powtórzone nazwisko po raz drugi ,dotyczy tej samej osoby na fotografii)

Stanisław Gębala

Nowak E.

U gołu fotografii (po odwróceniu jej) zapisano „W dowód szczerej”

W tle zdjęcia gruupy uczniów i nauczycieli widać fragment budynku.

 

Specjalne podziękowania dla Pani Danuty Muchy za udostępnienie tej cennej dla historii regionu fotografii. 

Mam nadzieje, że kiedyś uda się opisać gdzie stoją wymienione osoby oraz wymienić brakujące. 

Tu można zobaczyć inne zdjęcia dotyczące Szreniawy galeria

Może ktoś z czytelników, ma podobne fotografie i chciałby się nimi podzielić. Może ktoś rozpozna znajome twarze na fotografii.

od agaty (2)-001
5. rok 1944 , zdjęcie ślubne, Szreniawa
 
od agaty (1)2-001
6. Rok około 1935
 Pierwszy po lewej Roman Szczepka ur. w 1915.  Zakład fotograficzny J.Spiechowicz w Miechowie

Zapraszam serdecznie do kontaktu

IMG_5884-001.JPG
7.Koło młodzieży z Przybysławic /Szreniawa  z księdzem wikarym

Młodzież z Przybysławic parafia Szreniawa, wikary na zdjęciu, to ten sam z grupy komunijnej z  datą 1933 Szreniawa 1933

IMG_5883-001.JPG
8. Szreniawa 3.05.1931

Na zdjęciu Ksiądz Proboszcz Jan Bochenek i najprawdopodobniej zasłużeni mieszkańcy rejonu Szreniawy. 

Mam nadzieję, że uda się rozpoznać kolejne osoby z dawnych fotografii i odkryć korzenie kolejnych rodów zamieszkujących tereny należące do Szreniawy.

wołkowska Irena-001
9. Szreniawa, rok 1952, chórek kościelny

Zdjęcie przed głównym wejściem do kościoła w Szreniawie  z 22.06.1952r., ks. St.Sepioło i krakowianki.

 Stoją od lewej: 3-Celina Słowińska(panieńskie), 5-Anna Przybyła (po mężu), siedzi po lewej Albina Bielach(po mężu). Od prawej:4-Zofia Młyńska(panieńskie) i z prawej strony zdjęcia siedzi Irena Konieczna(panieńskie) po mężu Wołkowska.

 

44031722_286681488611821_3438963499110236160_n-001.jpg
10. Szreniawa, procesja

Jest to najprawdopodobniej procesja z okazji święta Bożego Ciała . W tle po prawej widać część muru kościelnego i panoramiczny widok na okolice Szreniawy, po lewej liczna grupa parafian. Pierwsza po prawej, niosąca obraz to najprawdopobniej Irena z domu Konieczna (Wołkowska po mężu).

chórek 1952
11. chórek kościelny, Szreniawa rok ok. 1952

Chórek kościelny w trakcie procesji rok około 1952.

 

44148875_247776565913582_4826272213852225536_n-001
12. Stefan Mucha syn Jana i Anieli z Mordziołków( z Adamowic)

„Kawalerka” Adamowice/Szreniawa, 1.06.1941r. Po prawej Stefan

Adamowice 16.03 1942r Po prawej Stefan Mucha
13. Adamowice 16.03 1942r Po prawej Stefan Mucha
44089944_409785786514607_7796719175413530624_n-001.jpg
14. Zdjecie do rozpoznania

„Takie mundury nosiła Policja Państwowa w niepodległej Polsce w l. 1919-1939. Na otoku czapki jest nr chyba 1085, „

” Na pocztówkowym rewersie zdjęcia jest nadruk: 917624 lub 917024″ – informacje od Pani Danuty

Mam nadzieje, że dzięki publikacji uda się rozpoznać osoby na tych pamiątkowych fotografiach związanych z ludzmi żyjącymi w rejonie Szreniawy.

 

Autor wpisu:

 

Ania Bernat- Mścisz

Podziękowania za podzielenie sie fotografiami i wyrażenie zgody na poblikację  dla Pani Danuty Muchy-Czarneckiej (zdjęcia 1,2,3,4,7,8,12,13,14  ), Pani Agaty (zdjęcia 5 i 6 )i Pana Pawła Wołkowskiego(zdjęcie numer 9, 10,11).

 

Bardzo proszę o uszanowanie mojej pracy, efektu wieloletnich poszukiwań i niekopiowanie zdjęć i tekstu bez podania źródła i linku do bloga lub wpisu.

Źródła:

Leksykon fotografów tutaj

 

Krakowiacy

Posted on Updated on

Delving into the history of ancestors’ lives, I try to extend my genealogy knowledge to ethnographic issues. An ideal source for this purpose, is to go deep into the elaborations of the famous ethnographer Seweryn Udziela, who lived in the years 1857-1937.

Seweryn Udziela was a researcher and popularizer of folklore and folk culture of Lesser Poland/ Małopolska.

The Ethnographic Museum in Krakow bears his name.

Krakowiacy in the description of Seweryn Udziela based on excerpts from his book, published in 1924.

The land of Krakowiacy

The area around Krakow is several dozen kilometers and is inhabited by people who are native to Poland, and who are called Krakowiacy or Krakusy.

Krakowiacy border south with highlanders and live more or less to the highway, running from Biała to Wadowiec, Kalwaria Zbrzydowska and Lipnica, from the west they are neighbors with Silesians, from the east with Lasowiacy or Sandomierzanie, and from the north they reach the line running from Częstochowa outside Kielce.

This area is inhabited by the Krakowiacy, about 2,000 smaller and larger villages and several cities with Krakow in the foreground.

The Krakow region is rich in beautiful landscapes. The surroundings of Kraków, Kalwaria Zebrzydowska are beautiful, and an equal to the beauty of the Ojcowska valley can not be found easily.DSC06767

Population

A Krakowiak is of medium height, broad, muscular, stocky, with a beautiful, shapely head, oval face with beautiful, gentle features, the eyes are blue and the nose is prominent.

The hair always bright in children, later darken, hence there are more brunettes.

Older men wear long hair, dropped to the neck, over the forehead evenly cut, and a beautiful mustache, but shave the beards. The features of their faces are handsome; sometimes men are prettier than women. The expression of the face and eyes prudent and alive.

The population attached very much to the family place. This also leaves them reluctantly, only as a last resort, when it is impossible to earn a piece of bread on the family land.

The poorest Krakowiak sighs all his life to his own furrow of the earth. He is hard-working, persistent, does not give in to difficulties, he is economical and hesitant. He tries to make extra personal possessions, but at the same time he is hospitable and likes to show himself.

A Krakowiak is patient, gifted and alive, he expresses himself clearly and understandably, he likes music, dancing and singing. He sings at work and while playing. Occasional chants are easily created.

He loves horses and rides on horseback from early childhood and likes riding; the best in the army uhlan.

He loves his country and is courageous, and as many as the enemy denied his fatherland, Krakowiak always kidnapped and fought the enemy, enduring all war effort with perseverance.

Locations

The population of Kraków land is very significant, as it reaches 250 inhabitants per square kilometer, so is has the highest density in Poland.

The villages scattered gently, lie close to one another, and the land between them is cut into plots, as if chess-like.

The entire village is drowning in a grove of willows, melons, lindens, or among orchards, among which the dark thatch huts, perched low above the ground, and look out of the window with small like eyes, what is going on outside, on the road, in the field and meadow floral.

Like a flock of crows plowed, the huts sat at the top of the hill, hills, or even a hump of land, facing the head and shutters to the south, to the sun, so that the house was bright and cheerful. Here and there, a lonely cottage runs out into the field, but usually only the manor is alone behind the village. A church with a sparrow-like stem stands out from the limes at the end of the village. Beside him there is a presbytery, a tavern and a shop nearby. 

The richer farmer has a barn and stable, and around the orchard where apple trees, pear trees and plum trees dominate, sometimes the walnut will also make itself comfortable in the yard.

In front of the windows is a small floral wreath, with hollyhocks, marigolds, larkspur, next to a vegetable patch.

In the farmer’s yard we can find a brick basement, a covered roof, and a pond, so that the ducks would have fun, and the housekeeper could rinse the dishes.

Wells are found only in lower-lying villages: there are wells with a crane, with a bucket on a chain, or shallower plates bound in the hull, and the water draws with a watering can, sometimes on a wooden ball attached.

A cottage in Krakow, sometimes a hut, and sometimes called a „Hyże” called, has the following distribution most often. Looking at the cottage from the front, we see a room with two twin windows inside, six windows each. You enter the room from the entrance hall, which is on the right side of the room. The stable is separated only by a wall from the room, in the descent from the front of the hut.

Sometimes, behind the stable under the same thatch, there is still a field where grain is threshed, and the sheaves are stored in the attic, as they say here „upstairs”.

Clothing

One of the most beautiful attires is a Krakowiak’s clothing. This garment, as early as in the 16th century, was as it was until the beginning of the 20th century.

Eastern Cracovians differ from the West in general dress. In the eastern part of the Krakows land from Skalbmierz and Proszowice, men wear brown or navy tunics (suits), richly embroidered with a large collar, like a cloak, low herons, red corners on their heads and belts with numerous mini brass plates called koluszki. In the west, the Krakowiacy are wearing white suits, hats on their heads, and leather belts called trzos” are also used to clog the knives.

The chin is usually embossed and knocked out with brass tumors, fastened with three or four buckles, so it used to be from the highland and Podhale highlanders. However, the double belts of the Podhale Highlanders had a kind of pocket, where the slippers were put with snuff, a pipe, a tinder, a handkerchief, etc., and a knife or pipe plug was attached to the chain hanging at the waist. Małopolska purses were often closed down, that is varnished, and more ceremonial (to the representative outfit) abundantly covered with shiny nails.

gospodarz ze skały pow miechowski
from Skała, region Miechów, Krakowian outfit

The man’s attire consists of a shirt, trousers, caftans, „sukmana” or „karazja”,  a hat or cap, or boots with tops.

Shirt made of white canvas, long knee-length, with a collar lined, embroidered on the collar, front and cuffs, and a red ribbon tied under the neck.

krak zach haft z koszuli meskiej
Embroidery pattern from the men’s shirt, Western Krakowiacy

Pants, trousers, crinkled at the waist, wide, short, most often put on the tops. Made of light material, usually dark, sometimes light in pink vertical stripes.

Caftans are sometimes with sleeves and sometimes they are sleeveless. The caftan with sleeves is sometimes the outfit, it is sewn from a dark navy blue or black cloth, at the back is densely folded from the waist down, long to the knees, with a collar usually standing, lined with red cloth. A red cord is sewn onto the seams and hem. A caftan can be unfastened, spread over the chest or fastened with hooks under the neck, in the middle of the breast and waist. From the ancestors, the caftan was decorated with a series of pearl buttons with small loops. 

The sleeveless jacket „sukmana” is worn under a ruffle, like the previous one with the slit cut to the waist (stock) and hanging loosely, usually there are 4 or 5 of them.

A sleeveless caftan along the front decorated with pearly or yellow metal buttons and silk chaps differently called red or green cocks.

The white sukmana, long outside the knee, with a standing collar, indented at the waist, lined with the front and collar with a red cloth and also with tassels on the collar and at the pockets. Insets and grips are also black. Sukmana is fastened on the chest with brass hooks. Also worn in some areas were navy-blue sukmana, similarly cut and decorated like white ruffles.

strj karakowski
traditinal outfit, Krakow region 

Karazyje can be richly embroidered on a collar called suka, we can also find embroidery on the front, near the pocket and at the bottom of the outfit. The pattern and selection of embroidery varies depending on the village and parish.

Formerly,Krakowiacy wore cloth hats, black ones, high, narrowing towards the top, belted with a black velvet and decorated with a buckle. At the beginning of the 20th century, black low hats were worn.

Krakuski, low red hats, wrapped in a black lamb with a peacock feather, are carried east of Krakow.

Women’s outfit

Women’s attire from the 16th century to the early 20th century, according to Seweryn Udziela, evolved, but these were not significant differences.

A women’s costume consists of a shirt, a skirt, a stash, a corset, katanay, dresses, a headscarf, a headscarf, a larger handkerchief to cover up, stockings and shoes.

Plain or percale shirt with a lined collar, short to waist, with sleeves and cuffs. From the bottom of the stitch to the shirt is a thicker canvas (it’s the name of the bottom part of the shirt). The upper part of the shirt is called the stan . Collar, cuffs and front of the shirt richly embroidered. Silver hairpin with coral or red ribbon.

krak zach haft z dekoltu kobiecego
Krakowiacy, embroidery from the neckline of a woman’s shirt

 

Skirts go back to the ankles, sometimes percale, canvas, woolen and even silk, always bigger or smaller with vivid colors. In each area we can find differences in the choice of colors and flowers on the materials used for skirts and napkins.

Aprons here called zapaski  usually sewn from calico, as well as skirts. They are also white at the bottom with rich embroidery, or embroidered with tulle through which a colorful and flowery skirt shines through.

grupa osob stroje krakowskie
traditional outfit- Krakow region

Corsets/ Gorset  are put on the shirts, short to the waist, dark navy blue, black or velvet cloth of the same color. The corset is impersonated with a red cloth. At the bottom there are embroidered, thickly overlapping kaletki, which is from 40 to 70 pieces. The wallets are sewn with a red cloth. The front of the corset is very richly decorated. Decorations vary depending on the region and the tastes of local women.

During the  summer,  on a corset also called a Serdak, women threw a light shawl called a rańcuch, usually equally richly embellished.

Corsets also included kaftan or katana, usually a dark cloth, sometimes sewn around the neck, on the chest and waist as rich as the corset.

In winter, women and girls on a katana, wore a scarf with a large wool, usually a trout, without a handkerchief thrown over her shoulders, the women did not leave the house.

Older women wear headscarves their heads. On a weekday the handkerchiefs are colored, usually red, mostly in flowers. There are white scarves beautifully embroidered worn on a holiday. 

f0080a5d45a7bb82384f0d2db4ed
Krakow region, outfit

 

author:

Ania Bernat-Mścisz

I agree to share the link, along with the content of the entire content.

I am asking you to respect my work and not to glue text cuts without giving the source and link to this page.

sources:

Seweryn Udziela’s book. Krakowiacy

 

 

 

 

 

Metryki Koronne,Inwentarz rok 1744, Nisko

Posted on Updated on

 

niski klcz.JPG

Poszukiwać śladów życia przodków można na różne sposoby.

Poza wiedzą jak układały się imiona i nazwiska w naszym drzewie, jak wyglądała migracja naszych przodków, który z przodków żył najdłużej,  który zasłynął wśród okolicznych mieszkańców na przykład  talentem do śpiewu czy tańca, szukać również możemy opisów jak wyglądała okolica w jakiej żył nasz atenat. 

Metryki koronne są jednym ze źródeł, które pomogą wyobrazić nam sobie otoczenie w jakim przyszło żyć  naszym przodkom.

W opisie starałam się zachować w oryginalnej osiemnastowiecznej formie, dla zachowania jak najwiernieszego obrazu dawnej wsi w regionie Lasowiaków

W roku  1744 w Metrykach Koronnych znajdziemy spisany był Inwentarz Ekonomii Sandomierskiej. W inwentarzu tym spisano własności jakie miały być oddane na sześcioletnią dzierżawę „Jaśnie Wielmożnemu Imci Panu Jerzemu Dettloffowi Generałowi Altylerii Królewskiej”

Inwentarz spisano w miesiącach lipcu i sierpniu 1744 roku.

We wstępie przeczytać możemy :

 August III

z Bożej łaski Król Polski, Książę Litewski, Ruski, Pruski, Litewski, Mazowiecki, Żmudzinski, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewirski i Czerniechowski, a dziedziczny Książę Saski i Elektor

Urodzonym Janowi Wojakowskiemu, Sędzimeu Grodzkiemu  Czerniakowskiemu, i Samuelelowi Kępińskiemu Stolnikowi Grodzińskiemu wiernie nam miłym łaskę naszą Królewską urodzenie wiernie nam mili, kiedy po śmierci Urodzonego Jana Bukowskiego Generała Majora wojsk Naszych wakuje administracja ekonomii Naszej Sandomierskiej, Puściliśmy też Ekonomie Naszą Sandomierską w Sześcioletnią Arendę od dnia pierwszego lipca , w roku terażniejszym tysiąć siedemset czterdziestym czwartym, urodzonemu Jerzemu Dettleffowi Flemingowi Generałowi Altylerii Naszej.

 

Opis Niska  zawarty w inwentarzu z roku 1744

Opisanie dworu i budynków do dworu należących 

Wjazd ze wsi wrota z tarcic na biegunach, przy nich z obu stron parkan z dylów. Po lewej ręce tenże parkan ciągnący się dalej, w którym wrota na dziedziniec i furtka, drzwi z tarcic na biegunach, od których to wrót ciągnie się parkan, aż ku budynkowi prawą stroną, niedochodząc (do) budynku, furtka na podwórce kuchenne.

Kuchnia w słupy zabudowana, z kominkiem i ogniskiem lepionym pod gontami, kapa nad kominem murowana, drzwi z wrzeciądzem i skoblami, z zawiasami żelaznymi drewniane i z zasuwą takąż, stolnic trzy, półek trzy, i ławą do siedzenia jedną, po prawej ręce z kuchni wyszedłszy

Dwór drzwi do sieni stare z tarcic na zawiasach żelaznych z zasuwą drewnianą, powały nie masz, podłoga z dylów ciosanych, już nadpruchniała po prawej stronie.

Izba drzwi stare z deszczek na zawiasach żelaznych z klamką, wrzeciądzem, antabą, haczykiem i skoblem, okien trzy, dwa w drzewo szyby oprawione kwadratowe, trzecie w ołów szyby okrągłe, piec stary, kafle biało polewane wzorzyste, z ławkami do siedzenia, komin z gliny ulepiony, przy drzwiach stół kredensowy z szafką z czterema półkami do szkła prostej roboty, gwożdziami żelaznymi zbijaną, stół duży lipowy, rogi w cyrkuł zrzynane, stołów mniejszych z tarcic dwa. Na boku Alkierz, drzwi z deszczek stare na zawiasach żelaznych z wrzeciądzem, haczykiem i skoblem, podłoga i powała z tarcic. 

Pokój nowo przybudowany, do niego drzwi z izby pierwszej, na zawiasach żelaznych z wrzeciądzem, zaszczepką i skoblem, okien dwa w ołowiu, szyby taflowe, ramy dębowe stolarskiej roboty, z kwaterą na zawiaskach i haczykiem, otwierają się na jedną stronę.

 

Piekarnia drzwi z antabą i wrzeciądzem na zawiasach żelaznych, podłoga i powała z dylów, okien dwa w nich szyb nie masz. Piec piekarniany i kominek do świecenia z gliny lepione. 

Tak wygląda część obszernego opisu Niska z połowy XVIII wieku. To co szczególnie mnie zainteresowało to opis pól wraz z nazwiskami osób tam przypisanych: 

Półłanek zwany Piętakowski – nazwisko poddanych – Otaczka wdowa, Jan Dermuga (na usłudze)

Półłanek zwany Świdowskie- nazwisko poddanych- Jędrzej, zmarły, Wojciech Warchoł

Półłanek zwany Chmiełowskie– nazwisko poddanych-Maciej Woytak, Jan Woytak, Woytaczka wdowa, Maciej i Jan Woytakowie,

Półłanek zwany Warchołowskie– nazwisko poddanych-Wojciech Warchoł,Krzych Warchoł, Marcin Warchoł, Wawrzek Otak, Jan Otak

Półłanek zwany Przeszkowskie-nazwisko poddanych-Jakub Markuł, Bereszka wdowa

Półłanek zwany Woydyłowskie-nazwisko poddanych-Jędrzej Woydyła-wójt, Jędrzej Waluś, Ksiądz wikary Racławicki, Stach Samek, młody 

Półłanek zwany Czarnowskie-nazwisko poddanych- Józef Rogala, Tomasz Skrzat, Bidałowa wdowa, Jan Kluk

Półłanek zwany Matusikowskie– Wojciech Ciupa, Józef Kowal, Kazimierz Moskal leśny

Półłanki: Hordowski  i Kuleczowskie-nazwiska poddanych- do Arendy należy, Marcin Polny

Półłanek Pietrzykowski– nazwiska poddanych- Adam Dziurdzia, Woyciech Dudka, Maycher Kata

Półłanek zwany Kochanowski-nazwiska poddanych- Jan Kochan, Jan Warchoł 

Półłanek zwany Brudzinskie-nazwiska poddanych- Jakub Dąbek, Piotr Pokrywka, Jędrzey Przewożnik, Jakub Dubiel, Franek Maciejak, Jan Maciejak, Marcin Dąbrowski, Jakub Żak bartnik dworski, Wawrzek Maciejak, Kazimierz Maciejak, Jan Szewc

Półłanek zwany Bobrowski– nazwiska poddanych- Wawrzek Dąbek, Konstanty Dąbek, Sebastyan Dąbek, Jan Dąbek Karbownik

Półłanek zwany Matyaszowskie– nazwiska poddanych- Jędrzj Otak, Marcin Otak, Tomasz Kucharczyk, Marcin Delor

Półłanek zwany Sybigowskie-nazwiska poddanych-Adam Woytak, Maciey Marchut, Szymon Szybiga, Jędrzey Kowal, Jan Warchoł, Maciey Kochanczyk

Półłanek zwany Pietrykowskie– nazwiska poddanych-Michał Dubiel, Jan Myśliwiec, Marczyk, Jan Kudła, Szymon Kudła

Półłanek zwany Tłuczkowskie-nazwiska poddanych- Jędrzej Kochanczyk, wdowa Kochanczycha, Stanisław Dąbek

Półłanek zwany Paleniowski– nazwiska poddanych- Jakub Kozimola, Grzech Kozimola, Stach Dudek, Walenty Starzak

Półłanek zwany Karowski-nazwiska poddanych- Jan Sibiga leśny, Tomek Kochanczyk, Franek Karbarczyk, Stach Samek, Adam Samek leśny, Jędrzy Samek, Woyciech Kowal, Jan Kara z synem, Franek Kowal, Jan Samek, Józef Samek

Półłanek zwany Mirkowski-pusty cały leży

Półłanek zwany Pastuchowski-nazwiska poddnych- Jan Pastucha, Szczepan Kochanczyk, Franek Pastucha

Półłanek zwany Piotronowski– nazwiska poddanych-Marcin Skomer,Woyciech Rybak, Maciey Rybak, wdowa Kowalka, Szczepanowa Kowalka

Półłanek zwany Czechowski– nazwiska poddanych-Jan Kasper, Jan Dymura, Wawrzyniec Piłat, Tomasz Dzuirdzi

Półłanek zwany Samikowski-nazwisko poddanych-Jan Maciej, Grzegorz Szotarski, Maciej Delur, Tomasz Przewonik

Półłanek zwany Fontysowskie-nazwiska poddanych-wdowa Bialina, Maciey Kowal

Półłanek zwany Tuszkowskie-nazwiska poddanych-Walenty Dziadek, Jan Dziadek syn, Adam Dziadek syn, Franek Piłat

Półłanek zwany Szewczukowskie– nazwiska poddanych-Woyciech Szewiec, Michał Wyka, Adam Kochanczyk, Szymon Kochanczyk

Półłanek zwany Moskalowski-nazwiska poddanych- Józef Moskal, Błażey Stelmach, Michał Warchoł, Michał Malec

Półłanek Zagrody– nazwiska poddanych- Jakub Warchoł, wdowa Karbarka, Adam Kowal, Stanisław i Jędrzy Kowal, Mateusz Bies

Chałupnicy którzy i ogrody mają-nazwiska poddanych- Krzych Warchoł, Jędrzejowa Skrzetowa, Jan Mazurek, Maciej i Jędrzey Otacy, Jędrzey Samek, Adam Kurys, Adam Dziurdzi, Bartos Polny, Jóżef Kasperek, Jedrzey Mrchut Jakub Marchut, Jakub Marchut, Woyciech Kowal, wdowa Brytkowa, Woyciech Maziarzek, Woyciech Kochanczyk, Tomasz Skrzat, Jan Deluga(?)

Komornicze– nazwiska poddanych- Krzych Komornek

 

Bartnicy: Wojciech Kata, Jakub Żak, Franek Maciejak,Adam Woytak, Michał Dybka,

 

Tak właśnie opisana została wieś Nisko i jej  osiemnastowieczni mieszkańcy.

Mam nadzieję, że pojawiło się w tym wpisie wiele znajomych nazwisk, a temat poruszony zaciekawił wielu czytelników.

c.d.n….

Autor:

Ania Bernat -Mścisz

Bardzo proszę  nie kopiowanie treści bez podania linku do źródła (tej strony), oraz wskazania autora wpisu. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do kontaktu.

 

Objaśnienia słów:

antaba-metalowa sztaba umacniająca zamknięcie bramy

deszczki, deszczewy- deski

dyl-belka drewnian

powała- drewniany strop

wrzeciądz-okucie budowlane, zamknięcie drzwi lub bramy

 

 

 

Źródła:

 

Metryka Koronna, Lustracja dz. XVIII

AGAD

Ropczyce wiek XIX

Posted on Updated on

Poznawanie, a raczej odkrywanie na nowo naszych źródeł, staje się dla mnie coraz bardziej fascynjące.

Szczególnie ma to znaczenie, kiedy mieszka się dłuższy czas poza granicami Polski. Mam nadzieję, że dzięki moim wpisom kolejnie osoby zainteresują się wiedzą skąd pochodzimy, gdzie wzrastały nasze drzewa przodków.

 

Od wielu lat poszukuję przodków w region obecnego terenu  Podkarpacia.

W publikacji Wisła z roku1889, znalazłam opis Poczucie piękna u Ludu Ropczyckiego. Autorem wpisu był Seweryn Udziela, etnograf, badacz i popularyzator folkloru, urodzony w połowie XIX wieku.  

Ropczyce w roku 1889 były opisane jako: miasteczko powiatowe około 4000 mieszkańców liczące, leży w Galicji, przy koleji Karola Ludwika, między Tarnowem a Rzeszowem.

Opis poczucia piękna u Ludu Ropczyckiego wg. Seweryna  Udzieli

Lud nasz może nie mniej, jak wykształcona klasa społeczna, odczuwa potrzebę otaczania sie przedmiotami pięknymi, ma chęć przyozdobienia siebie, pragnie to prozaiczne, nieraz ciężką walką o byt zmaterializowane życie uszlachetnić, poezją okrasić. 

ropczyce urzad.jpg
Ropczyce rok 1906, żródło B.C. Polona 

Barwy

Oku podobają sie barwy żywe i jaskrawe, a kolor czerwony jest na pierwszym miejscu między ulubionymi barwami. Skala barw znanych, barw, które lud umie określić nie jest wcale rozleglą. Mówią tu o rzeczach białych i czarnych, czerwonych i siwych, żółtych, zielonych, burych, szarych; bydło jest cisawe, gniade, płowe; konie kare, kasztanowate, wreszcie kolor, którego nie potrafią określić nazywają nijaki; wszystkie zaś barwy są jasne lub ciemne. Odcieni kolorów nie rozróżniają wiele: od blado różowego aż do szkarłatu, pąsu, wszystko tu czerwone, chcąc coś bliżej określić, mówi się czerwone jak cegła, jak krew, jak mak (polny), buraczkowem wiśniowe.

Kształty

Kształty okrągłe i kuliste są tu ulubione. Chcąc coś przyozdobić, coś pieknym uczynić, nadaje się temu postać  kulistą, okrągłą i kulistą. I tak, poduszki na łóżkach układają, by się wzdymały jak banie. Dziewczęta i kobiety chcąc się przystroić, wdziewają na siebie jak najwięcej spódnic, nie tylko aby okazać zamożność, ale także, a by wyglądać jak najpulchniej. 

Garnki tu wyrabiane są wydęte, więce dożynkowe sa półkulami, na pisankach rysują figury okrągłe, lub spiralne, chleby te najpiękniejsze są wysokie, pulchne, okrągłe, i w użuciu jest określenie „bułka chleba”, a nie „bochenek chleba”.  

Domy

Budując domy, nie myślą wiele o upiększaniu. Całą ozdobą budynku  są białe ściany, lub siwo pomalowane ramy i warcaby okien. Wewnątrz izby ustrojone obrazami; większe porozwieszane pod powałą, mniejsze zakrywają ścianę nad łóżkiem. Na obrazach wieszają wieńce z kwiatów i święconego zioła. Obok drzwi wejściowych stoją półki, a na nich stoją porcelanowe i fajansowe garnuszki, dzbanuszki, i talerze  malowane kwiaty. Jeśli w domu półki nie ma, porcelane i również talerze zawiesza się na ścianie na sznurkach zawieszanych na gwoździach. Czym więcej naczyń, kórych nie używa się nigdy posiada gospodyni, tym bardziej jest uszczęsliwiona, że swoją izbę pięknie ubrała.

Tam gdzie są w domach starsze dziewczęta, hoduje się w oknach kwiatki; mirt, rozmaryn, gieranje (geranium) i pelargonie. Przed domem natomiast rosną; georginie, malwy, nagietki, astry, kosaciec niebieski,  ostróżkę, a czasem jeszcze piwonię, żółtą lilię lub krzaczek róży. 

Murowane kapliczki przydrożne niewiele różnią się od domostw, wewnątrz stroją je tymi samymi obrazami i kwiatami. Drewniane krzyże i kapliczki na słupach obok dróg malowane są zawsze ciemno-czerwoną krwistą  farbą, narożniki natomiast kanty ozdobione bywają białymi liliami i niebieskimi. Ołtarze i obrazy w kościołach lud stroi wieńcami z kwiatów i zielenią.  

Garncarstwo

Sprzęty i naczynia bywają u mieszkańców Ropczyc tylko sporadycznie zdobione, zazwyczaj nie posiadają żadnych ozdób. Garnki te dostarczane są ze wsi Niwiska , i nazywane są siwaki ( smarowane są one z zewnątrz proszkiem grafitowym rozmieszanym w wodzie). Seweryn Udziela określił te garnki jako niezgrabne, baniaste i krzywe. Inną wieś w jakiej wytarzane były garnki dla Ropczyc w koncu XIX wieku to wieś Czarna, tamtejsze bednarskie garnki są zgrabniej zrobione, wygładzone jednak żadnych ozdób nna nich też nie widać. 

W Kolbuszowej wytwarza się wyroby tokarskie, takie jak drewniane łyżki i dostarczane są na jarmark do Ropczyc.  

Stroje ludowe

Strój męski

Lud w Ropczycach lubi się stroić i dokłada starania, aby strój ten był piękny. Na wsiach mężczyżni przyozdabiają się błyszczącą spinka u koszuli, czy kolorową wstążką,  czy też piórkiem wsadzonym za wstążkę biegnącą wokół kapelusza. 

W niektórych wioskach na granatowych wyłogach przy kołnierzu i na rękawach białych męskich półtnianek wyszywają ozdobne, orginalne wzory nićmi o barwach białych,  czerwonych i żółtych.    

Strój kobiecy 

Kobiety swój strój pragną uczynić jak najpiękniejszym. Mieszczanki tak samo jak i kobiety mieszkające na wsi ubierają się jednakowo. Sam krój nie odznacza się walorami estetycznymi; spódnica gładka, baniasta, kaftanik wolny bez wcięcia, na głowie u kobiet -chustki zawiązane w czepek. Jeśli na kobietę tak ubraną z daleka spojrzeć to przypomina kształtem stożek. Jednak szczegóły ozdobne wynagradzają brak pieknych kształtów kroju. Tkanina na spódnice i kaftany jest często barwy jasnej, wesołech ,często czerwonej lub różowej, ale  nigdy zielonej lub żółtej. Dołem spódnica bywa obszywana wokół dwa lub trzy razy tasiemką białą lub czarną.  Brzegi kaftaników  rownież obszywają tasiemką (także wokół rękawów i kołnierza). Na tasiemkach bywają czasem gęsto, szerokim pasem  naszywane koraliki (paciorki). Na szyji zawieszają kilka rzędów korali. Dziewczęta latem i zimą wpinają w warkocze świeże kwiaty(w zimie kawiaty lub przynajmniej gałązki roślin wazonowych (doniczkowych, hodowanych na okiennych parapetach).  Kobiety wiążą na głowie chustke białą, niekiedy bardzo bogato i oryginalnie haftowaną. Na ramiona zarzucają chusty kolorowe, przeważnie w żywych barwach.  

 

Śpiew

Nieodłącznie mieszkańcom Ropczyc w chwilach radości i wesela, smutku i niedoli towarzyszy śpiew. Śpiewają dzieci, młodzież i starsi. Rzemieślnik śpiewa przy pracy w warsztacie, dziewka krzątająca się koło domu nusi sobie pod nosem. Gdy się rozpoczynają wiosną roboty w polu wszystko śpiewa, co żyje: skowronki w powietrzu, a na ziemi ludzie, a pastuszkowie wyśpiewują najdonośniej. Na wszystkich uroczystościach kościelnych czy rodzinnych słychać śpiew. Człowiek się rodzi, śpiewają mu, żeni się wśród wesołych pieśni, kiedy umiera prowadzą do grobu przy śpiewie. Jak powietrze ptakom, rybom woda, tak mieszkańcom Ropczyc potrzeby jest śpiew. Kto nie śpiewa, nie gwiżdże, ten jakieś złe zamiary w sercu nosi, albo ciężko chory i żegna sie z tym światem.

Ta potrzeba śpiewu wybika zapewne -według Seweryna Udzieli- z łatwości tworzenia. Nowe piosenki najczęściej powstają w trakcie zabawy, do znanych,dawniej znanych piosenek, dośpiewują nowe kawałki i powtarzaja, aż zostanie zapamietane. 

Udziela przywołuje w tym miejscu przykład jak łatwo przychodzi ludowi ropczyckiemu tworzenie nowych wersów. Kiedy przebywał on na plebani w Ropczych podczas dożynek, usłyszał niespodziewanie skomponowany dwuwiersz, powstał on  z myślą o tym, że Udziela spisywał pieśni, aby je pożniej wydać drukiem. 

Brzmiał on tak:

„Śpiwamy panu Udzieli,

żeby ludzie o nas wiedzieli”

Lubią na ziemi ropczyckiej melodie wesołe, skoczne o szybkim takcie „ćwierciowym i ósemkowym”, tworzą melodie krótkie, dające się łatwo zapamiętać. Bardzo rzadko usłyszeć można pieśń smutną, dumki śpiewają na melodię krakowiaków. 

Wiele melodii jest ładnych, niektóre bardzo piękne, że aż trudno uwierzyć, że je lud tworzy. Często są to głośne śpiewy, im głośniej ktoś spiwa tym uważa się, że piękniej. 

Muzyka

Najzwyklejszym instrumentem muzycznym jest piszczałka, sporządzana przez chłopców wiosną z kory wierzbowej. Na fujarkach toczonych, mających z przodu sześć, a z odwrotnej strony jedną dziurkę, pastuszkowie umieją piękne melodie od najmłodszych lat wygrywać. W ostatnich dziesięciu latach, między chłopacami częszczającymi  do szkoly ludowej w Ropczycach, było pieciu skrzyków i jeden basista. Wszyscy w wieku 10-12 lat , i grali dobrze i to ze słuchu. 

Orkiestra składa się ze skrzypków i basisty, a czasem klarnecista przychodzi do pomocy. Młodzież przepada za muzyką, jednak nie poprzestaje na jej słuchaniu, ale po chwili zaczyna w rytm tańczyć i spiewać. 

 

Taniec

Widziałem tutaj (opisuje Udziela) jeden taniec tylko, czy muzyka zagra polkę czy krakowiaka, zawsze tancerze tak samo obracają sie w kółko, na tempo cztery, regularnie, miarowo, niezbyt żywo tancząc polkę. Tańczą wszyscy tak równo, jak wyuczeni artyści w balecie. Udziela opisuje, że tanic ten zrobił na nim wrażenie jakby gdyby patrzył na tańczące marionetki korbką w ruch wprawiane. 

Uroda

Jaki typ urody podoba się ropczycaninowi. Otórz, aby się podobać musi być ” cyrniawy na gębie” (ciemna karnacja), okrągły i rumiany, mieć „ocy jak tarecki, ciarne i malutki” , włosy czarne, wzrost średni, ciało krępe i barczyste. Kto takie walory posiada od razu spodoba się w Ropczycach, powiedzą o nim” to rzetelny chłopak”  lub „To rzetelna dziewucha”. 

 

Poezja Życia

Pisząc o poczuciu piękna trzeba wspomnieć jeszcze słowo o ułożeniu, o zasadach ludu tutejszego. Lud ma swoje zasady, co mozna a co nie można, Pomimo pozornie szorstkiego zachowania, lud ma swoje też delikatne „poczucia w obejściu”. Nie zawsze ono wydostaje się na wierzch, bo je przygniata troska i kłopoty życia codziennego, jednak delikatność tkwi na dni serca, a gdy się objawi w podziw wprowadza. Zajęcia prozaiczne życia codziennego nie zacierają poezji, którą lud się otacza, którą oddycha. W tej poezji składa skarby swoich uczuć. Kto chce poznać ducha ludu musi sięgnąć do tych skarbów.

 

Autor wpisu :

Ania Bernat-Mścisz

na podstawie opisu Seweryna  Udzieli z XIX na temat miejscowości Ropczyc, przedstawiony w miesięczniku Wisła rok 1889 T.  3

 

Zapraszam do kontaktu wszystkich zainteresownych tematyką.

Bardzo proszę o uszanowanie mojej pracy i nie kopiowanie tekstu bez mojej zgody.

Zapraszam natomiast do linkowania wpisu z podaniem autora  bloga